bryl decalogue

Ernest Bryll

 (ur. 1 marca 1935 w Warszawie) – polski poeta, pisarz, autor tekstów piosenek, dziennikarz, tłumacz i krytyk filmowy, także dyplomata. Absolwent wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego (1957). Oprócz działalności na niwie literatury i mediów, w latach 1991-1995 Bryll był ambasadorem Rzeczypospolitej w Republice Irlandii. 1974-1978 był dyrektorem Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jego teksty piosenek śpiewali min.: 2 plus 1, Myslovitz, Skaldowie, Stan Borys, Marek Grechuta, Czesław Niemen, Maryla Rodowicz.

(wybrane fragmenty z wywiadu)

KIM JEST?

„ A wiesz, że nie wiem. Nie mam pewności, że jestem wspaniały„. (…)

Bycie i działanie w grupie

Kiedyś była zasada, że musimy przetrwać grupą. Że mamy słabszych i silniejszych. Nawet najsłabszy w grupie w pewnym momencie okazywał się zbawczy dla niej. Teraz  istotą jest  eliminacja człowieka z grupy. Nie dla tego, co zrobił tylko z bojaźni, że on może wyrzucić mnie.  Teraz istotą jest  wyrzucenie  jednostki. Grupa jest potrzebna do indywidualnego przetrwania. Wyścig szczurów nie polega na tym, żeby być pierwszym tylko, aby kończyć innych.

Poszanowanie  inności

Nie wierze, że wszyscy będziemy tacy sami.  Będziemy uznawać tę samą historię zwyczaje… Robi się z tego taki wielki Mc Donald’s.  Ludzie są różni. Dopóki nie zaczną uczyć się siebie,  nie zrozumieją, że istotą jest odmienność, że historia jest inna dla każdego – to nie ma żadnego kosmopolityzmu tylko jest  zwyczajny imperializm.

Granica  to nie jest  kwestia słupków granicznych. To jest kwestia naturalnego bycia kultur. To się czuje, to jest w człowieku. Inność, tylko inność nieagresywna. Dlatego trzeba stawiać normy, aby nie było agresji.

Wartości

W Polsce posypały się wartości, które określano jak  honor albo honorność, jak mówili na Pradze. Jeśli nie umiemy odreagować inaczej, kiedy dostaliśmy po mordzie, to pędzimy dać po mordzie słabszemu, żeby nam było lżej.  To jest etos niewolnika i boję się, że w Polsce jest dosyć silny. Dziennikarze nie napiszą o pewnych tematach, boją się. Dawniej też tak było, ale była taka norma, która jeśli ktoś ją  przekroczył,  to już nie liczył się w towarzystwie.  A teraz jakby towarzystwo zaczyna mieć normę niewolniczą. To jest dziwne, że w Polsce elita nie trzyma normy.  Być może dlatego, że tej elity już nie ma.

Czas na wolny czas

Pewien Irlandzki hydraulik, powiedział mi: „Ja przepycham  rury a ty jesteś ambasadorem, a przy życiu trzyma nas poezja.”  Trzeba stracić na  pracę tyle czasu, aby rodzina miała zapewnione życie i żebyś miał czas na wolny czas. Ludzie, którzy zabierają sobie czas, na wolny czas dla zarobku,  nie są warci uwagi.

PRZYŁĄCZ SIĘ DO PODRÓŻY.. I ODKRYJ SAMEGO SIEBIE